<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>z fizjologicznego punktu widzenia</title>
	<atom:link href="http://fizjol.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fizjol.wordpress.com</link>
	<description>fizjologiczne spojrzenie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Jun 2009 04:44:42 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='fizjol.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/a477d88b1d08e5f0e2ed82675d5feaf2?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>z fizjologicznego punktu widzenia</title>
		<link>http://fizjol.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Katedra</title>
		<link>http://fizjol.wordpress.com/2009/06/02/katedra/</link>
		<comments>http://fizjol.wordpress.com/2009/06/02/katedra/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 04:44:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fizjol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kant]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fizjol.wordpress.com/?p=78</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;doszliśmy

Heretyk czeka na stos,
na wieczny ogień i na wieczne niebo
Heretyk czeka na stos,
na wszystko to co się nie przyśniło
Ogień leci do chmur
Otwiera się właz i ucieka proch
Heretyk czeka na stos
Drabina śmieci, rakiety grzmot

piękne okoliczności przyrody. Ciemny, tajemniczy las w tą zaczarowaną noc.
To daje nadzieję. Nadzieję, że nie stanie się coś marnego i nieznaczącego. Czy uwierzyłem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=78&subd=fizjol&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>&#8230;doszliśmy<br />
<em><br />
Heretyk czeka na stos,<br />
na wieczny ogień i na wieczne niebo<br />
Heretyk czeka na stos,<br />
na wszystko to co się nie przyśniło</p>
<p>Ogień leci do chmur<br />
Otwiera się właz i ucieka proch<br />
Heretyk czeka na stos<br />
Drabina śmieci, rakiety grzmot<br />
</em><br />
piękne okoliczności przyrody. Ciemny, tajemniczy las w tą zaczarowaną noc.<br />
To daje nadzieję. Nadzieję, że nie stanie się coś marnego i nieznaczącego. Czy uwierzyłem w siebie? Czy uwierzyłem w swoje winy? Czy stałem się swoimi winami? Nie oskarżając nikogo i niczego. <em>Słuchaj to tylko moja wina</em>. Jeśli tak to zgadzam się z Sędzią na uwolnienie energii drzemiącej w grzechu. Może sprawi ona, że ponownie ożyje. Trochę może to komiczne, może nie logiczne?<br />
<em><br />
zieleń czeka na brąz<br />
pocałunki i spojrzenia<br />
zieleń czeka na brąz<br />
wieczorny dom i wysokie drzewa<br />
ja czekam na Ciebie i mnie<br />
na pierwszy oddech i ostatni taniec<br />
ja czekam na Ciebie i mnie<br />
na księżyc jakiego nigdy nie widziano<br />
</em><br />
nie może być inaczej. Choć to zbyt piękne? Za co miałby to otrzymać? Czym zasłużyłem na taką nadzieję? A może&#8230; a może to tylko zabawa. Bydlaku bawisz się ze mną i szyderczo uśmiechasz. Choć dla kogo aż taki teatrzyk? Musze uwierzyć choć co innego słyszę w uszach, choć co innego widzę w oczach tych, których teraz łuna bije po oczach. To moje przeznaczenie, moja wiara i wina, moja droga i moja cała miłość.</p>
<p><em>hej! hej! jeszcze wyżej leć!<br />
jeszcze wyżej, coraz wyżej leć</p>
<p>szalona miłość</p>
<p>katedra czeka na świt,<br />
wynurza łódź i otwiera drzwi<br />
katedra czeka na świt<br />
opada sen, topolowy liść<br />
niebo zajmuje swój dom<br />
drabina, okno, rakieta, mysz<br />
niebo zajmuje swój dom<br />
do domu wracam zabłąkany syn<br />
</em><br />
jestem gotów.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fizjol.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fizjol.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fizjol.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fizjol.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fizjol.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fizjol.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fizjol.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fizjol.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fizjol.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fizjol.wordpress.com/78/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=78&subd=fizjol&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fizjol.wordpress.com/2009/06/02/katedra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/92a52ef3428f9cd83b094aad5dfe8828?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">fizjol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Statek burz</title>
		<link>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/19/statek-burz/</link>
		<comments>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/19/statek-burz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 May 2009 21:55:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fizjol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erasmus]]></category>
		<category><![CDATA[Mickiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[inter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fizjol.wordpress.com/?p=74</guid>
		<description><![CDATA[Koniec spokoju, s(S)ąd się rozszalał. Mój proces już nie jest tylko moim procesem. Trafiając na wokandę już nie jest mój. Jego właścicielem jest każdy z was począwszy od s(S)ędziego. Ciężkie działa wytoczone gotowe do odpalenia, raczej na pokaz. Z takimi dowodami taka siła rażenia z zewnątrz mnie jest nie potrzebna.
Godzilla, Mothra i King kong
nadchodzi podziemny [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=74&subd=fizjol&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Koniec spokoju, s(S)ąd się rozszalał. Mój proces już nie jest tylko moim procesem. Trafiając na wokandę już nie jest mój. Jego właścicielem jest każdy z was począwszy od s(S)ędziego. Ciężkie działa wytoczone gotowe do odpalenia, raczej na pokaz. Z takimi dowodami taka siła rażenia z zewnątrz mnie jest nie potrzebna.</p>
<p><em>Godzilla, Mothra i King kong<br />
nadchodzi podziemny front, ciemny front<br />
Godzilla wydaje okrzyk<br />
Uderzyć w nie byle w co<br />
No właśnie w co</em></p>
<p>Trzeba przyznać, że ten przede mną nawet nie ma za dużo roboty. Sam naprodukowałem oskarżycieli, świadków, dowody. Tylko potrzeba wydania rozkazu <em>Do ataku!</em></p>
<p><em>Bo tam gdzie rosną poziomki<br />
nadchodzi ostatni front<br />
ciemny front<br />
płynie statek burz<br />
to statek burz!</em></p>
<p>Chciałbym. Chciałbym uciec do wspomnień z dzieciństwa. To chyba normalne przed końcem. Do wspomnień czystych i ciepłych.Ciepłe mleko, miękka trwa, pierwsza miłość. Wspomnienia. Do tej pory myślałem o nich jako o pozbawionych zła i Złego. Myliłem się.<br />
To co najbliższe sercu i wspomnień uderza najmocniej. Tylko jak teraz to wszystko przyjąć na siebie i umrzeć?</p>
<p><em>już przypalone powietrze<br />
syreny wyją przez noc<br />
całą nocą<br />
tego nie można zatrzymać<br />
tego nie można cofnąć<br />
już widać piękne konwulsje<br />
już widać ekstazy pal<br />
wielki pal</em></p>
<p>Śmierć? Piękny przywilej. Gdzieś Ktoś kiedyś napisał coś o wierze i przesuwaniu gór. To była jednak mowa o Dobru jako takim. A co z jego przeciwieństwem? Skoro teraz widzę, jak moje uczynki prowadzą mnie i moje otoczenie do co najmniej apokaliptycznych wizji. I tylko nadzieja, że Janek się nie mylił. Apokaliptyczne akcje są preludium końca?</p>
<p><em>to wszystko dzieje się teraz<br />
to wszystko nie byle gdzie<br />
Godzilla, Mothra i King kong<br />
W piekle na ziemi i na samym dnie<br />
czemu tak jestem spokojny?<br />
czemu nie wstrząsa mną płacz? gorzki płacz<br />
Godzilla, Monthra i King kong<br />
Wezwani w porę i w czas<br />
Wielki czas</em></p>
<p>Ja i wokół mnie. Ja i wszystko za mną. Świadomość tego wszystkiego w tym momencie graniczy chyba z spektrum percepcji zarówno fizycznej i duchowej. Widzi się wszystko, czuję się wszystko. Z jednej strony niesamowita, powalająca moc. Z drugiej strony taka sama powalająca Świadomość.<br />
Za Świadomość i jej dorosła siostra o niesprecyzowanym przeze mnie imieniu. Córa wielu rodziców, dorosłości, odpowiedzialności, honoru, odwagi i poczucia słuszności. Obie mnie teraz podpierają. Tylko w jakiej pozie? Pod ramię czy za rękę?</p>
 Tagged: inter <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fizjol.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fizjol.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fizjol.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fizjol.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fizjol.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fizjol.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fizjol.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fizjol.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fizjol.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fizjol.wordpress.com/74/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=74&subd=fizjol&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/19/statek-burz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/92a52ef3428f9cd83b094aad5dfe8828?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">fizjol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Proces</title>
		<link>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/11/proces/</link>
		<comments>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/11/proces/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 20:32:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fizjol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erasmus]]></category>
		<category><![CDATA[Mickiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[inter-pre]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fizjol.wordpress.com/?p=67</guid>
		<description><![CDATA[tylko gdzie akt oskarżenia? tylko gdzie Prokurator?
jeszcze to Porucznikowe wzywanie Przyjdź! Przyjdź!
Przyszedł? Na pewno oni przybyli.
wzywają mnie na sąd
nie pomyślałbym Sędzio, jeśli mogę wtrącić się w Pańskie słowo, że to oni mnie wezwą .
Ci najbliżsi, najbliżsi polu rażenia mego zła.
wszyscy moi piękni, żywi i umarli
dalej, dalej choć
wszyscy moi święci, pierwsi i ostatni
dalej, dalej choć
wszyscy moi [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=67&subd=fizjol&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>tylko gdzie akt oskarżenia? tylko gdzie Prokurator?</p>
<p>jeszcze to Porucznikowe wzywanie <em>Przyjdź! Przyjdź!</em><br />
Przyszedł? Na pewno oni przybyli.<br />
<em>wzywają mnie na sąd</em><br />
nie pomyślałbym Sędzio, jeśli mogę wtrącić się w Pańskie słowo, że to oni mnie wezwą .<br />
Ci najbliżsi, najbliżsi polu rażenia mego zła.</p>
<p><em>wszyscy moi piękni, żywi i umarli<br />
dalej, dalej choć<br />
wszyscy moi święci, pierwsi i ostatni<br />
dalej, dalej choć<br />
wszyscy moi święci stąd, wołają mnie<br />
na sąd<br />
(&#8230;)<br />
wołają, odsłaniają, pukają, mrugają, przyświecają</em></p>
<p>brutalne oskarżenia, bezkompromisowe. Wszystko co albo było mi najbliższe albo wydawało mi się, że jest mi bliskie teraz stoi naprzeciwko mnie. A pomyśleć, że całe życie bałem się <em>ich</em>, tych obcych, wrogów, tych których nienawidziłem, lub mnie nienawidzili. Których zabiłem, upokorzyłem, zgładziłem. To wszystko bez poczucia winy i wstydu. W końcu robiłem to z własnymi wrogami,a nie <em>najbliższymi</em>. Pole rażenia było większe niż sądziłem. Pole rażenia Grzechu jest zawsze większe niż się sądzi. Cokolwiek nie powiem to i tak będzie to marna obrona.<br />
Takie było moje życie&#8230;</p>
<p><em>wszystkie drogi<br />
wszystkie moje sny<br />
dzikie myśli nieskończone dni<br />
święta ziemia, wymarzony świat<br />
głupia miłość, jeszcze jeden raz</p>
<p>wzywają mnie na sąd</p>
<p>zielone oko, przeźroczyste dno<br />
światło zawodu, rozgwieżdżona noc<br />
nocny pociąg, księżycowa dal<br />
drogi donikąd, jeszcze jeden raz</em></p>
<p>gonitwa, obłuda, pozory, pozorne zwycięstwa, prawdziwe porażki,<br />
bzdurne marzenia, ślepe uliczki. Choć czy na pewno ślepe, w końcu jednak jest tutaj.</p>
 Tagged: inter-pre <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fizjol.wordpress.com/67/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fizjol.wordpress.com/67/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fizjol.wordpress.com/67/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fizjol.wordpress.com/67/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fizjol.wordpress.com/67/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fizjol.wordpress.com/67/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fizjol.wordpress.com/67/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fizjol.wordpress.com/67/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fizjol.wordpress.com/67/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fizjol.wordpress.com/67/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=67&subd=fizjol&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/11/proces/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/92a52ef3428f9cd83b094aad5dfe8828?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">fizjol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Der Prozess</title>
		<link>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/07/der-prozess/</link>
		<comments>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/07/der-prozess/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 May 2009 14:36:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fizjol</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kant]]></category>
		<category><![CDATA[Mickiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[inter-pre]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fizjol.wordpress.com/?p=57</guid>
		<description><![CDATA[Podobno dozwolone to być powinno od lat 30&#8230; Zatem czy ten i następne teksty będą w jakiś sposób właściwe gdy na karku nie wiele ponad 20? Wiem, jestem pewien, że to czeka każdego, prędzej czy później.
Der Prozess, to oto dzieło Armii chciałbym wziąć pod moją, w większości subiektywną, interpretację. Gwoli informacji płyta powstała z interpretacji [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=57&subd=fizjol&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Podobno dozwolone to być powinno od lat 30&#8230; Zatem czy ten i następne teksty będą w jakiś sposób właściwe gdy na karku nie wiele ponad 20? Wiem, jestem pewien, że to czeka każdego, prędzej czy później.<br />
<strong>Der Prozess</strong>, to oto dzieło Armii chciałbym wziąć pod moją, w większości subiektywną, interpretację. Gwoli informacji płyta powstała z interpretacji innego dzieła, jak ktoś nie zna to nawet nie chce mi się o tym pisać ;].<br />
<img alt="" src="http://www.independent.pl/images/old_files/root/muzyka/cd/a/armia_derprozess.jpg" class="aligncenter" width="300" height="300" /><br />
Jak ugryźć to? Z której strony? Nie wiem. Ja do płyty na obecną chwilę podchodzę z dwóch perspektyw. Jedna ta bardziej się narzucająca. Opis procesu, jego konsekwencji. Mojego, Twojego, kogokolwiek, a może nawet Józefa K., ale to już zawstydzająco powielany schemat. Druga interpretacja nasunęła mi się po wysłuchaniu wywiadu z Tomkiem Budzyńskim. Proces to spowiedź. Słuchający to ksiądz słuchający spowiedzi człowieka, który umiera. Jego ostatecznego wyznania grzechu, tuż przed ostateczną batalią z tym światem. Interpretacja mnie zawstydzająca. Człowiek klęka i wylewa do ucha z siebie wszystko. Każdy upadek, każdy zaparcie Się i Jego. Jak w filmie z tytułem pierwszego utworu. Główny bohater, zdeprawowany autentycznym złem policjant pada na kolana. Porucznik, zgrywający wielkiego gliniarza (&#8220;nikt mnie nie zabije, jestem policjantem&#8221; czy coś w tym stylu) pada przed Tym, który przychodzi. Nic nie mówi, ale patrzy się na policjanta, a on widzi w jego oczach swoje prawdziwe oblicze. Buntuje się, wydziera, widać jak wszystko co w nim złe po prostu wrze przed nieuniknionym. W końcu upada na kolana i całuje zakrwawione stopy.<br />
To nie opis sceny filmowej. To scena, w której przyjdzie zagrać każdemu z nas.<br />
A co z bohaterem z płyty?</p>
<p><em>Pociąg odjechał już bardzo dawno<br />
Mój los zniknął mi z oczu<br />
Wszystko pożera mój ogień<br />
(&#8230;)<br />
Moja historia jest krótka<br />
Moja nadzieja to nic</em></p>
<p>Pływamy. Tu i teraz. Grzech i zatracenie, gdzieś przy którymś zanurzeniu potraciliśmy priorytety większe od fizjologicznych potrzeb. Niby jesteśmy sami ze sobą, pozostawieni w takim stanie przez nas samych, a jednak płonie w nas ogień. Skąd? Można by się domyślać, ale wydaje mi się że to nie jest ogień krzewu gorejącego na pustyni, raczej żywioł spalający, niszczący. Niszczący jednak grzesznika?</p>
<p><em><br />
To coś zabiera mi serce<br />
To coś zabija mój mózg<br />
Nie mogę przestać krzyczeć (&#8230;)<br />
Codziennie przeszywa mnie miecz<br />
Codziennie trafia mnie kula<br />
</em></p>
<p>Odwieczna walka. O nas. On vs. on. Pole walki to jednak dusza. Raz jesteśmy najemnikiem jednej strony, innym razem drugiej. W tej walce to tylko my zwyciężamy, tylko my przegrywamy, tylko my ponosimy klęski i rany. Zamknięte serce umrze choć przeszyte Mieczem. Mózg w walce z duszą, o nas samych. Zmęczenie, &#8220;dajcie wy mi wszyscy święty spokój bo&#8230;&#8221;</p>
<p><em>Nie ma ze mną nikogo&#8230;</em></p>
<p><em>Nie będziesz mi mówił co mam robić<br />
Ja biegnę do utraty tchu</em></p>
<p>Walka. Kolejne pole walki. Żyje się przecież raz. Szkoda życia. Tak przynajmniej słyszę na około, tak przynajmniej widzę na około i tylko od czasu do czasu coś szepcze mi do ucha, że coś&#8230; coś jest później. Od czasu do czasu. Tylko szept, ale potrafiący zagłuszyć czasem gwar i wrzawę Świata.<br />
Naprawdę?</p>
<p><em>Czy Chrystus umiera za każdego?<br />
Czy Chrystus umiera każdego dnia?</em></p>
<p>Daj mi szepcie dowody, namacalne, dotykalne, &#8220;wcielające się&#8221;. Jeśli takich nie masz to spieprzaj mi stąd. Widzę co widzę&#8230; </p>
<p><em>Ja jestem tylko stąd<br />
Więc oko za oko i ząb za ząb</em></p>
<p>Dżungla. Jedynie nie wiem czy czuję to co czuję. Jedynie czasem w zakamarkach pokoju wołam o pomoc, czasem zadaje powyższe pytania. Lecz ciągle głucho, ciągły brak odpowiedzi.<br />
Ukazuje mi się obraz osoby klęczącej. To było moje życie. To był mój Grzech, mój upadek.</p>
<p>Choć to wizja radosna. Spowiadający zdążył. Ubiegł tych (to?), przed którym nie udało się uciec bohaterowi np. książki. Siedząc we własnym pokoju, widząc swe życie, swój Grzech słyszy łomotanie do drzwi&#8230;</p>
 Tagged: inter-pre <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fizjol.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fizjol.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fizjol.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fizjol.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fizjol.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fizjol.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fizjol.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fizjol.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fizjol.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fizjol.wordpress.com/57/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fizjol.wordpress.com&blog=3774658&post=57&subd=fizjol&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fizjol.wordpress.com/2009/05/07/der-prozess/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/92a52ef3428f9cd83b094aad5dfe8828?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">fizjol</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.independent.pl/images/old_files/root/muzyka/cd/a/armia_derprozess.jpg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>